ul. Kaszubska 8/8, Wrocław
71 328 74 71
8:00-16:00

O czym nie można zapomnieć podczas tworzenia materiałów wideo?

Na skutek przeróżnych analiz rynkowych coraz głośniej robi się na temat stosowania wideo w marketingu. Wiele wskazuje na to, że pokochaliśmy ten sposób przekazu. Według badań Google, aż 80% internautów regularnie ogląda filmy udostępniane w sieci, a YouTube jest jedną z najczęściej odwiedzanych stron. Skoro rynek niejako wymusza na nas czerpanie z możliwości wideo, to jak robić to z korzyścią dla marki?

Wideo marketing to obecnie jeden z głównych elementów strategii marketingowej. Można go skutecznie stosować w celu promocji marki czy zwiększania świadomości o jej produktach i usługach. Całkiem udanie angażuje odbiorców, którzy mogą reagować poprzez komentarze czy udostępnianie treści. Wideo ma bowiem duży potencjał viralowy. Internauci polubili filmiki, bo pobudzają kilka zmysłów równocześnie, silnie wpływają na emocje i budzą większe zaufanie. Zmniejszają dystans i pokazują to, czego nie jest w stanie przekazać tekst. Często są też kreatywne i niepozbawione dobrego humoru. Dla marek taka tendencja oznacza z kolei możliwość podniesienia atrakcyjności i efektywności ich komunikacji skierowanej do odbiorcy.

Homo sapiens zabiegany

Nie każdy film wypuszczony w sieci odniesie jednak sukces. W świecie pękającym od nadmiaru treści znajduje się człowiek, który jest zabiegany i oczekuje krótkiego, trafiającego w punkt przekazu. Rośnie popularność skrótu „TL;DR”, który oznacza „za długie, nie przeczytałem” (z ang. „Too long; didn’t read”). Dużą popularnością cieszą się obecnie filmiki instruktażowe np. dotyczące gotowania. Kto jednak po pracy może pozwolić sobie na oglądanie całego procesu przygotowania posiłku w realnym czasie? Mówi się, że optymalna długość wideo to od 3 do 5 minut. Dlaczego akurat tyle? Okazuje się, że krótszy materiał może nie utrwalić się w naszej świadomości natomiast dłuższy będzie nużący. Takie ramy czasowe wymuszają na chcących komunikować poprzez wideo, dostosowanie przekazu, rezygnację z niektórych elementów, dobranie odpowiedniego języka i zgranie go z obrazem.

Po pierwsze prawda

Powiedzieć, że film ma mieć atrakcyjny tytuł oraz dobre call to action to mało. Przede wszystkim musi być prawdziwy w takim znaczeniu, że przekazywana w danej sekundzie treść powinna być zgodna z wyświetlanym w tym czasie obrazem. Odbiorca ma tylko krótką chwilę na to, aby odebrać i zrozumieć komunikat nim zmieni się scena. Dlatego należy minimalizować elementy, które mogłyby mu to utrudniać. Pierwszy z brzegu przykład – przygotowujemy filmik dotyczący 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Ma to być prosta sekwencja i powtarzający się schemat treść + obraz. Jeśli zamieszczamy takie zdanie: w 1795 roku miał miejsce III rozbiór Polski, na skutek którego nasz kraj zniknął z mapy świata to obraz musi być z tym spójny. Właściwie liczy się tutaj ciekawy storytelling (swoją drogą też coraz popularniejszy!). Dlatego dobrze będzie dołączyć chociażby mapę lub animację, na której będą widoczne ziemie zabrane w tym roku. Oczywiście jeśli przy takim zdaniu zamieścimy flagę Polski, wizerunek Polaka itd. to w pewnym sensie nie miniemy się z prawdą, ale będziemy operowali ogólnikami i luźnymi skojarzeniami. Natomiast dobierając odpowiedni obraz, podkreślimy nasz komunikat. Inaczej ze strony odbiorcy możemy spodziewać się rozkojarzenia i niezrozumienia, a w skrajnym przypadku także posądzenia o fałsz.

Krótko, ale nie na skróty

Strzeżmy się również zbyt daleko posuniętych skrótów myślowych. Wiem, przed chwilą przeczytaliście, że filmik powinien być krótki. Ok – ale czasami lepiej dodać parę sekund, dzięki którym zachowamy sens całości. Nieraz zbyt silna chęć do skrócenia sobie drogi może zaszkodzić i sprawić, że przekaz nie będzie transparentny. I nie chodzi tutaj o sztuczne wydłużanie filmu a o ułożenie komunikatu z zachowaniem ciągu przyczynowo-skutkowego.
W ogóle kolejność scen odgrywa niebagatelną rolę. I tutaj właściwie wideo niewiele różni się od artykułu. Podobnie jak w nagłówku tekstu tak i w wideo to początek powinien przykuć uwagę odbiorcy, zainteresować go. Później naszym zadaniem będzie utrzymanie odpowiedniego tempa i zatrzymanie widza, aby dotarł aż do puenty komunikatu.

Pamiętajmy, że wideo marketing to wiele możliwości: webinary, animacje, wideo blogi, toturiale czy prezentacje produktu. Oczywiście, stworzenie wartościowego wideo wiąże się z pieniędzmi, które musimy przeznaczyć oraz koniecznością poświęcenia czasu na stworzenie konceptu, szczegółowego storyboardu (najlepiej gdy od razu zawiera wyszczególnione sekundy, proponowane obrazy itd.), realizację i postprodukcję. Ale czy w napisanie artykułu nie musimy się równie mocno zaangażować? Poza tym nie zawsze w naszym wideo muszą występować gwiazdy światowego kina 😉 No i ostatecznie pamiętajmy, że nawet filmiki nagrywane telefonem potrafią zrobić niezłe wyniki.